Przejdź do

Clubhouse – czym jest, jak do niego dołączyć i skąd tak nagła popularność?

opublikowano: 15 Luty 2021, autor: Łukasz Kępiński
Clubhouse – czym jest, jak do niego dołączyć i skąd tak nagła popularność?

Na początku 2021 coraz częściej i głośniej mówi się o nowej sieci społecznościowej – Clubhouse. Na jakiej idei się opiera, jak działa, jak się do niej dostać i przede wszystkim: dlaczego budzi tak duże zainteresowanie?

Czym jest Clubhouse?

Clubhouse to nowa platforma społecznościowa, która opiera się na ciekawym i niespotykanym wcześniej pomyśle: rozmowach głosowych na żywo. Nie ma tu zdjęć, tekstu ani niczego innego. Brzmi ciekawie? To dopiero początek!

Wyobraź sobie, że jesteś na spotkaniu w bardzo dużym gronie i przechodzisz pomiędzy pokojami, w których toczą się dyskusje na różne tematy. Tak w jednym zdaniu można streścić Clubhouse.

Przed 2020 taki pomysł na aplikację społecznościową prawdopodobnie mógłby być jedynie ciekawostką. Być może nawet uznano by go za szukanie oryginalności na siłę. Jednak w czasach pandemii takie rozwiązanie wydaje się strzałem w dziesiątkę, bo spełnia potrzebę kontaktu międzyludzkiego w nieco bardziej realnym, bezpośrednim i aktywnym wymiarze niż bierne czytanie postów czy komunikacja tekstowa. W dodatku daje możliwość kontaktu z osobami dużego formatu.

Marketing aplikacji opiera się na regule niedostępności – na ten moment (luty 2021) do aplikacji można dołączyć jedynie poprzez zaproszenia znajomych. W dodatku każda osoba ma do dyspozycji tylko dwa zaproszenia do wykorzystania, a inni widzą na jej profilu, kogo zaprosiła. Twórcy aplikacji dają do zrozumienia, że „jakość” wprowadzonych przez nas nowych członków i to, ile wnoszą do dyskusji, buduje opinię naszego profilu – czyli de facto wpływa pozytywnie lub negatywnie na to, czy będziemy wpuszczani do pokoi i czy będziemy mogli zabrać głos. Ponownie nasuwa się skojarzenie z wprowadzaniem nowych osób do towarzystwa.

Być może te założenia wynikają z faktu, że aplikacja jest jeszcze w fazie betatestów i nadmiar osób mógłby spowodować przeciążenie – trudno powiedzieć. Innym faktem budującym ekskluzywność aplikacji jest to, że możemy tam spotkać wielu celebrytów z różnych dziedzin: Elona Muska, Drake’a, Jareda Leto i innych. Surowo zabronione jest nagrywanie rozmów – co było w Clubhousie, zostaje w Clubhousie.

Jak działa Clubhouse?

Jak już na początku wspomnieliśmy, kontakt polega na rozmowach głosowych. Zabranie głosu – dosłownie i w przenośni – może mieć trzy formy: jednokierunkowego podcastu, wywiadu i dyskusji (czy raczej panelu dyskusyjnego). Dyskusje są prowadzone przez moderatora, który udziela głosu innym uczestnikom.

W aplikacji dostępne są tzw. pokoje, które są odpowiednikiem grup na Facebooku (albo forów internetowych – dla tych, którzy jeszcze je pamiętają). Możemy przechodzić z jednego pokoju do drugiego, podobnie jak pomiędzy grupkami osób po konferencji branżowej. Lub jak z pokoju do pokoju na zabawie u kogoś w domu, aby porozmawiać z różnymi grupami znajomych na odmienne tematy – jeśli używamy social mediów bardziej w celach rozrywkowych niż zawodowych.

Aplikacja podpowiada tematykę rozmów na podstawie naszych zainteresowań. Możemy wejść do pokojów, w których toczą się dyskusje na tematy filmowe, muzyczne, społeczne, kulturowe czy polityczne – ale nie tylko. Rozmowy dotyczą także urody czy tematów związanych z nowoczesnymi technologiami.

Istnieje również możliwość utworzenia prywatnych pokoi, do których wstęp mają wyłącznie nasi znajomi. Wygląda to trochę jak spotykanie się w pubie co weekend na pogaduchach albo jak wspólne wyjście na lunch znajomych z jednego działu.

I tak właśnie ma wyglądać – aplikacja ma naśladować prawdziwe relacje. Porozumiewanie się za pomocą głosu jeszcze bardziej nas do tego zbliża.

Skąd ta nagła popularność i jak dołączyć do Clubhouse?

Aplikacja istnieje już prawie rok, bo od kwietnia 2020 roku. Jednak jej popularność eksplodowała niedawno, gdy przeprowadzono w niej zamknięty wywiad z Elonem Muskiem. Nie dość, że aby w nim uczestniczyć, trzeba było zostać zaproszonym do aplikacji, to dodatkowo pokój, w którym odbywał się wywiad, miał ograniczenie liczby miejsc do 5000 osób. Takie panele ze specjalistami są w aplikacji organizowane częściej. To kolejny powód rosnącej popularności aplikacji – wiele osób chce móc wysłuchać takich osobistości, w dodatku „na żywo”, ale nie każdy będzie mógł to zrobić. Wywołuje to efekt FOMO (Fear Of Missing Out) – jak nie dostaniemy się na dany panel, to nie będziemy mogli go później odsłuchać. To, co zostało tam powiedziane, nigdzie nie będzie już opublikowane… A nagrywać nie wolno.

jbjb

Aplikacja jest też dostępna jedynie dla użytkowników iPhone’ów. Jeśli więc używamy iPhone’a i mamy aktywny numer telefonu (zaproszenia są wysyłane SMS-ami), możemy już pobrać aplikację z Apple Store. Jednak bez zaproszenia znajomego, który już w niej jest (i także musiał być przez kogoś zaproszony), zostaniemy wpisani na listę oczekujących i dostaniemy dostęp w dniu premiery. Dziś, w lutym 2021 roku, w aplikacji są już 2 miliony osób, a wraz z oczekującymi jest ich 3,6. Choć na pierwszy rzut oka 3,6 miliona osób raczej nie kojarzy się z ekskluzywnością, to w porównaniu do innych social mediów – np. TikToka liczącego setki milionów użytkowników – Clubhouse faktycznie staje się kameralny.

Do jego sukcesu przyczyni się zapewne również to, że może funkcjonować jako połączenie podcastu i serwisu społecznościowego. Różnica jest taka, że o ile udostępnionego podcastu nie można komentować, tak tutaj wprost przeciwnie – Clubhouse daje nam tę możliwość. Można w zasadzie powiedzieć, że to taki podcast na żywo. Takie rozwiązanie ma pewne zalety – podcastu (wystąpienia?) nie trzeba montować i poddawać obróbce; można też od razu sprawdzić, czy treść przykuwa uwagę odbiorców i ich angażuje.

Podsumowanie

Twórcy aplikacji mają wobec niej wiele planów: płatna subskrypcja, zniesienie zaproszeń i otwarcie dla wszystkich chętnych, biletowanie spotkań w pokojach, a nawet uruchomienie wersji na Androida. Czy jednak wszystko to nie spowoduje, że efekt wywołany niedostępnością szybko pryśnie? Trudno powiedzieć. Aplikacja zdecydowanie ma jednak szansę stać się hitem. My także tam będziemy i sprawdzimy, jak serwis się sprawuje.

Kontakt

    Imię
    Nazwisko
    Adres email
    Opowiedz nam o swoim projekcie

    Tears of Joy Sp. z o.o.
    ul. Białostocka 22/55
    03-450 Warszawa

    + 48 601 668 664

    Napisz do nas smile@tearsofjoy.pl

    TEARS OF JOY

    0
      0
      Twój koszyk
      Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu