Przejdź do

Podsumowanie roku 2020 – zmiany w social mediach

opublikowano: 31 Grudzień 2020, autor: Szymon Grzybczyk
Podsumowanie roku 2020 – zmiany w social mediach

Rok 2020… cóż to był za rok! Delikatnie mówiąc, jedyny w swoim rodzaju. Pandemiczna rzeczywistość, lockdown, obostrzenia sprawiły, że spędzamy online więcej czasu niż kiedykolwiek wcześniej. To social media pozwalają nam utrzymać kontakt, nawet gdy w rzeczywistości trzeba zachować dystans, a także bawią nas i jednoczą zza telefonów i monitorów.

W komunikatorach chętnie sięgano po funkcje głosowe i video, a wielu ludziom rok upłynął właśnie pod znakiem wideokonferencji. Spójrzmy, jakie najważniejsze zmiany zaszły w social mediach w 2020 roku.

TL;DR Stories & TikTok

I to by było na tyle, dziękujemy za uwagę. Tak moglibyśmy podsumować ten rok, gdybyśmy mogli napisać o nim tylko dwa zdania.

W 2020 roku to, czego nie przejął TikTok, przejęły Stories’y. LinkedIn, Twitter, Spotify, a w podsumowaniach roku nawet Bolt czy Revolut! Wszyscy je pokochali! Zostały dodane do wielu aplikacji, chociaż w niektórych przypadkach trochę na siłę… Powoli można odnieść wrażenie, że zrobienie relacji zaproponuje nam nasza własna lodówka. Ale czy przetrwają one próbę czasu? W formie podsumowań rocznych na pewno. W formie tradycyjnych stories? Śmiem twierdzić, że z częścią stanie się to, co niegdyś z Google+.

Zdecydowanie los Google+ nie grozi TikTokowi, a przynajmniej w najbliższej przyszłości (chociaż było w tym temacie gorąco, a Donald Trump raz po raz ogłaszał rychły ban na TikToka w USA – ostatecznie jednak wszystko skończyło się dobrze). Jeszcze rok temu wyszydzana aplikacja, którą bagatelizowało wiele specjalistów od social mediów, teraz szturmuje rynek i totalnie zmienia zasady gry. Dzięki swojej viralowości jest ona idealnym miejscem dla kreatywnych twórców i marketerów. Ale TikTok to nie tylko sama rozrywka i budowanie świadomości marki – to także niesamowite historie nagłych wzlotów, wielkiego rozwoju, powrotu klasyków oraz – co ważne – SPRZEDAŻ.

Gdybyśmy wrzucili tutaj wszystkich twórców i ich utwory, które wybiły się na TikToku w ciągu roku albo wróciły do łask, to mielibyśmy naprawdę pokaźną playlistę. Jednym z idealnym przykładów jest Matthew Wilder i jego hit Break my stride z 1983 roku, który w 2020 roku za sprawą trendu na TikToku doczekał się… nowego teledysku! Po prawie 40 latach!

W podobny sposób na świecie wybiło się wiele nowych influencerów, a także firm, które dzięki TikTokowym viralom zbudowały swoją markę i zwiększyły sprzedaż.

@rubyaquaaccessories

In case tiktok gets banned I wanted to repost my viral video! Ty for supporting me and my business. It would mean sm if u guys followed my ig and yt🥺

♬ In This Shirt – The Irrepressibles

Tak. Takie rzeczy już się dzieją, a TikTok coraz bardziej się zagęszcza. Początek 2021 roku to już jeden z ostatnich momentów, kiedy będzie można na niego wejść i stać się jednym z jego prekursorów w swojej dziedzinie. Zegar tyka.

Zmiany na Facebooku – nowa odsłona i funkcjonalności

Ogromne emocje wśród użytkowników na całym świecie wywoływało wprowadzanie nowej wersji Facebooka. Jak wiadomo, przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka i nie wszyscy dobrze reagują na zmiany, toteż wprowadzanie ulepszeń i testowanie ich nie zawsze spotykało się z aplauzem. Wiele osób długo korzystało z możliwości przełączenia się na stary wygląd platformy, jednak opcja ta bezpowrotnie zanikała, aż w końcu zniknęła na dobre.

Co uległo zmianie? Wygląd Facebooka jest teraz bardziej minimalistyczny. Zdjęcia są większe, wyświetlana jest mniejsza ilość treści. Na wersji desktopowej pojawiły się ikony znane z mobilnej wersji (prowadzące między innymi do Marketplace’a). Użytkownicy desktopów uzyskali również możliwość przełączania się na wersję Dark Mode (dotychczas dostępną tylko w wersji mobile).

Ciekawość użytkowników wzbudził także Facebook Dating, czyli randki. Swoją formułą przypomina Tindera, jednak Facebook dysponuje inteligentnymi algorytmami i potężną bazą danych (których sami dostarczamy), co ma wyróżnić aplikację i pomóc w skutecznym dobieraniu osób, które z większym prawdopodobieństwem będą sobie odpowiadać. Dodatkową zaletą Facebook Dating pozostają kwestie finansowe. Tinder coraz bardziej ogranicza możliwości użytkowników bezpłatnych, bardzo mocno zachęcając do przejścia na swój model płatności subskrybcyjnej. Z kolei randkowa aplikacja Facebooka jest w 100% darmowa. Kto wygra to starcie? Facebook zadanie ma niełatwe, Tinder bardzo mocno zakotwiczył się w pamięci użytkowników, a także całej popkulturze. Jednak, jak dobrze wiemy, Mark Zuckerberg wygrywał już nie takie starcia.

Rendez-vous Facebooka z grupami trwa już od dłuższego czasu. Jak to zazwyczaj bywa, najpierw zaczynało się od nieśmiałych interakcji, aż później stał się BUM! Potencjał grup na Facebooku odmieniany był już przez przypadki tysiące razy. W 2020 roku Facebook nie zwalnia tempa i cały czas udoskonala tę część portalu. Pojawiła się między innymi możliwość dodawania postów jako anonimowy użytkownik – członkowie grupy (poza administratorem i moderatorami) nie widzą wtedy tożsamości autora wpisu. Z kolei w panelu reklamowym specjaliści od Facebook Adsów otrzymali możliwość wyświetlania reklam na grupowych tablicach aktualności.

Kolejną istotną zmianą, którą szczególnie pozytywnie odczuły osoby zajmujące się kampaniami reklamowymi na Facebooku, było zniesienie ograniczenia ilości tekstu na grafikach reklamowych. Wcześniej wynosiło ono 20% i czasami trzeba było się nieźle nagimnastykować, aby przekazać to, co było zamierzone.

Nowe możliwości Messengera – komunikacja przede wszystkim

Swoistego liftingu doczekał się także Messenger. Zmianie uległa kolorystyka logo oraz kolory czatu; został on także wzbogacony o nowe funkcjonalności. W dobie epidemii grupowe rozmowy, czaty oraz wideokonferencje okazały się nie tylko sposobem na komunikację z rodziną czy znajomymi, ale również na spotkania zawodowe. W związku z tym nowość od Facebooka, czyli Pokoje (Messenger Rooms), trafiły na bardzo podatny grunt. Pokoje to doskonały pomysł na odbycie wideokonferencji podczas pracy – i to bez konieczności pobierania kolejnej aplikacji. Wystarczy wejść na Messengera i dołączyć do dyskusji z osobami czekającymi w określonym pokoju.

Tak przynajmniej wyglądało to w zamyśle. Ostatecznie Pokoje na Messengerze nie przebiły się jakoś zdecydowanie i dla wielu wciąż pozostają ciekawostką. Podobnie jak Messenger Stories, które zresztą zostały nawet na chwilę usunięte – tak jak wiele innych, trochę bardziej przydatnych opcji na Messengerze. Wszystko to dotyczy oczywiście kwestii prywatności i nowych regulacji. Mam jednak nadzieję, że te opcje powrócą do Messengera. Brak możliwości edycji zdjęcia w apce przed jego wysyłką potrafi być mocno irytujący, zwłaszcza gdy trzeba zakreślić i wyróżnić jakąś część wysyłanego screena.

Tęsknisz za czasami, gdy Facebook mocno „inspirował” się Snapchatem, tworząc na Instagramie sekcję Stories? W takim razie 2020 na pewno Cię nie zawiódł – przynajmniej w tym aspekcie. 😉 Na Messengerze pojawiły się znikające wiadomości (Vanish mode). Opcja ta umożliwia prowadzenie konwersacji bez pozostawiania historii rozmowy i możliwości ponownego jej odtworzenia. W tym specjalnym trybie czatu wiadomości same znikają – czy to po ich odczytaniu, czy po opuszczeniu okna rozmowy. Co jeżeli Twój rozmówca postara się „przechytrzyć system” i zrobi screena? Zostaniesz o tym poinformowany. Brzmi znajomo?

Zmiany na Instagramie – walka z hejtem i dłuższe live’y

W czasach lockdownu treści zamieszczane przez twórców na Instagramie były jednym z tych bardziej popularnych źródeł rozrywki. Większa popularność danego konta to również większa szansa na posiadanie… własnego grona hejterów. Instagram, chcąc stać się bardziej przyjaznym miejscem, zastosował duże udogodnienia w moderowaniu komentarzy pod postem. Agresywne komentarze można łatwo i – przede wszystkim – grupowo usuwać oraz sprawniej niż dotychczas blokować konta hejterów.

Ciekawą opcją, szczególnie dla profili firmowych, jest możliwość przypięcia komentarza pod postem. Oznacza to koniec scrollowania dyskusji w poszukiwaniu cennego komentarza, który się pojawił, ale wnet zniknął w nawale innych. Wykorzystując „pinezkę”, można wyeksponować najciekawszy komentarz, najczęściej pojawiające się pytania lub ważne dla marki wątki.

Zmianie uległ także czas emitowania relacji live. Wcześniej wynosił on maksymalnie 60 minut, obecnie live’y mogą trwać nawet cztery godziny.

Nowe szaty LinkedIna

W tym roku rekordowa liczba użytkowników korzystała również z LinkedIna, dlatego ten po raz pierwszy od lat zmienił swoje oblicze. Jego nowy look miał być bardziej czytelny i przejrzysty dla użytkowników. Chłodną szarość zamieniono na przyjemne dla oka pastele. Nowe funkcjonalności zyskała wyszukiwarka. Dzięki wzbogaceniu o możliwość filtrowania wyników na podstawie miejsca pracy lub lokalizacji stała się o wiele bardziej praktyczna i pomocna dla użytkowników.

Kryzys wywołany pandemią sprawił, że wiele osób straciło pracę. LinkedIn, chcąc dodatkowo pomóc poszukującym zatrudnienia, wprowadził opcję „Open to work”, widoczną już na zdjęciu profilowym. Dzięki niej użytkownicy sygnalizują, że poszukują pracy, co sprawia, że otrzymują w tej sprawie więcej wiadomości – zarówno od rekruterów, jak i od innych użytkowników serwisu.

Pojawiło się również sporo małych „smaczków”, takich jak Stories (największy trend 2020 roku), edycja wysłanych wiadomości czy też możliwość dodania audio z wypowiedzeniem swojego nazwiska, co ma zapobiec ewentualnym przejęzyczeniom na biznesowym spotkaniu. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz na pewno byłby z tej opcji bardzo zadowolony.

Zmiany w social mediach 2020 – podsumowanie

Nie da się ukryć, że był to rok pełen wyzwań i niespodzianek. Pandemia przyspieszyła wiele procesów (m.in. przeniesienie wielu biznesów do sieci) i zmian, a niektóre wręcz… wymusiła. Marki musiały inaczej zaplanować swoje działania marketingowe oraz w zręczny sposób zaadaptować temat koronawirusa w swojej komunikacji. Sociale prężnie reagowały na sytuację, a wprowadzonych przez nie zmian doświadczyło więcej osób niż dotychczas. Można powiedzieć, że social media powróciły do swoich korzeni – funkcji dostarczania rozrywki, jak również łączenia ludzi i utrzymywania relacji. Portale społecznościowe i firmy na nich będące przypomniały sobie, że sucha komunikacja marki do człowieka nie jest tym, za co pokochaliśmy social media. To dzięki bezpośrednim relacjom i stałym, wzajemnym kontakcie na linii marka–człowiek social media wygrywają z innymi mediami.

Kontakt

    Imię
    Nazwisko
    Adres email
    Opowiedz nam o swoim projekcie

    Tears of Joy Sp. z o.o.
    ul. Białostocka 22/55
    03-450 Warszawa

    + 48 601 668 664

    Napisz do nas smile@tearsofjoy.pl

    TEARS OF JOY

    0
      0
      Twój koszyk
      Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu